|

INFORMACJE
Początki "zjawiska crackersowego" sięgają 97 roku, kiedy kilku
muzykujących przyjaciół, zafascynowanych "czarną muzyką" postanowiło
założyć zespół. Po kilkunastu próbach, które odbyły się pamiętnego
lata w Górach Izerskich w osadzie Orle, nowy skład zagrał koncert
na Festiwalu Izerskim. Występ okazał się sukcesem i zachętą do
kontynuacji działalności zespołu, który nazwał się wtedy Promyczki,
chwilę potem Promilki i w końcu The Crackers Band.
Przez trzy lata zespół swoim klimatem skupiał na koncertach liczną
publiczność w klubach całej Polski. Crackersi z czasem nabierali
coraz większego rozmachu i po kilku zmianach personalnych i kolejnym
wyjeździe w Góry Izerskie na "Orle" w 2000 r. ukierunkowali się
przede wszystkim na muzykę funkową i funkopodobną.
Nowy rozdział The Crackers Band to regularne koncerty nie tylko
w Polsce, ale i zagranicą oraz współpraca z producentami programów
telewizyjnych takich jak Bar czy Uwaga Hotel. Zespół do końca roku
2005 wystąpił w sześciu edycjach programu telewizyjnego Bar, zagrał
koncerty na prestiżowych festiwalach jazzowych m.in. w Koblenz
czy Gladbeck (Niemcy), zorganizował w Srebrnej Górze pierwszy w
Polsce funkowy festiwal Groove Power z obsadą międzynarodową oraz
wystąpił przed pięćdziesięciotysięczną publicznością na rynku we
Lwowie wspierając "pomarańczową rewolucję". W 2005 roku Crackersi
nagrali materiał, łączący w sobie "stare i nowe" jak określają
członkowie zespołu. W listopadzie 2005 podpisali kontrakt fonograficzny
z koncernem EMI Music Poland, skrócili nazwę do THE CRACKERS i
zapowiadają swoją pierwszą płytę już na wiosnę! Od momentu założenia
zespołu minęło kilka lat i bardzo wiele się wydarzyło, ale pierwotna
myśl o "dobrej muzyce i dobrej zabawie" wciąż jest żywa.
Muzykę The Crackers trudno jednoznacznie zaszufladkować, ale jeżeli
ktoś bardzo chciałby w jakikolwiek sposób nazwać rodzaj muzyki
wykonywanej przez zespół, to najbliżej można określić, że jest
to Funk z elementami soulu, R'n'B, popu i rocka. Taka wybuchowa
mieszanka stylistyczna jest na ich debiutanckim albumie.
Zespół jest dość liczny, bo aż dziewięcioosobowy, dlatego muzykę
zawartą na płycie cechują bogate aranżacje i brzmienia. W utworach
wyraźnie słychać fascynację analogowymi brzmieniami lat siedemdziesiątych
, które są ciekawie połączone z osiągami nowoczesnej techniki
studyjnej. Główny i bardzo charakterystyczny wokal Bogny Jurewicz
często wymienia się frazami wokalnymi pozostałych Crackersów,
którzy jak się okazuje nie tylko grają na instrumentach, ale
i świetnie śpiewają. Do tego dochodzą ostre partie sekcji dętej,
gitar i przeróżnych klawiszy a wszystko trzyma w ryzach funkowa
sekcja rytmiczna (bas i perkusja), dla której najważniejszy
w życiu jest "groove". Muzycy "The Crackers" twierdzą, że tworząc
ten materiał mieli wiele inspiracji a do najważniejszych zaliczają
twórczość takich wykonawców jak: George Clinton, James Brown,
Prince, Bootsy Collins, Quincy Jones etc., niemniej jednak
na ich debiutanckim krążku przede wszystkim słychać oryginalność
i własny pomysł na muzykę . Warstwa tekstowa utworów nie jest
wybujałą poezją, ale ma bardzo prosty i sugestywny przekaz,
który można określić w kilku słowach: bawmy się przy dobrej
muzyce, cieszmy się życiem i miejmy dystans do siebie (Trochę
funky, Dance to the beat, Let's have a good time, Take all
you want), kochajmy całym sercem (Bliżej, One long day with
out you) i żeby nasza zabawa nigdy nie przekroczyła niebezpiecznej
granicy (Try to open your eyes).
Tych utworów można uważnie słuchać, bawić się i tańczyć przy
nich jak i również wnikliwie analizować niuanse aranżacyjne i
instrumentalne.
Na debiutanckim albumie zespołu The Crackers niemal każdy znajdzie
coś dla siebie a muzyka na nim zawarta jest bez kompleksów na
światowym a przynajmniej europejskim poziomie.
|